Wschód przełamał trwającą trzy lata niemoc i wreszcie pokonał Zachód w corocznym Meczu Gwiazd NBA 163:155. To rekord punktowy, jeśli chodzi o łączną zdobycz obu drużyn. MVP został wybrany zawodnik ekipy zwycięskiej Kyrie Irving, który zdobył 31 punktów, miał także 14 asyst.
Bliski rekordowej zdobyczy punktowej był także Blake Griffin. Na co dzień grający w Los Angeles Clippers skrzydłowy zdobył 38 "oczek". Do pobicia rekordu Wilta Chamberlaina zabrakło mu pięciu punktów.
Weekend Gwiazd rozpoczął się w Nowym Orleanie już w piątek. Wówczas swój mecz rozgrywały wschodzące gwiazdy NBA. Drużyna Granta Hilla pokonał ekipę Chrisa Webbera 142:136. Najlepszym zawodnikiem wybrano Andre Drummonda z Detroit Pistons.
Sobota należała dla najlepszych strzelców i dunkerów w NBA. Konkurs wsadów wygrał John Wall, kolega z drużyny Marcina Gortata. Najlepszym strzelcem trzypunktowym został Marco Belinelli. Rywalizację "Shooting Stars" wygrała ekipa Chrisa Bosha, a największymi umiejętnościami wykazał się duet: Damian Lillard i Trey Burke.
Sam Mecz Gwiazd to już wielkie widowisko zrobione z największym rozmachem. Efektowna prezentacja, muzyczne występy największych gwiazd i w końcu sam mecz.
Mecz ociekający efektownymi wsadami, kapitalnymi asystami i popisami strzeleckimi. Przez ponad trzy kwarty była zabawa, jednak kiedy zbliżały się decydujące momenty, obrona zaczęła się zacieśniać.
Ostatecznie Wschód, który przegrywał trzy ostatnie Mecze Gwiazd, tym razem wziął się w garść i dowiózł wygraną do końca. Głównie za sprawą Kyrie Irvinga, MVP, który rzucił 31 punktów i miał 14 asyst!