{{title}}
{{#author}} {{author.name}} / {{/author}} {{#image}}{{{lead}}}
{{#text_paragraph_standard}} {{#link}}Czytaj też:
{{link.title}}
{{{text}}}
{{#citation}}{{{citation.text}}}
Nietypowy protest. W Newcastle mają dość trenera

Fani piłkarskiego klubu Newcastle United planują w trakcie sobotniego meczu Premier League przeciwko Cardiff City opuszczenie stadionu w 69. minucie. W ten sposób chcą zademonstrować swoje niezadowolenie w związku ze słabą postawą klubu.
Zespół Newcastle zajmuje obecnie dziewiąte miejsce w tabeli, ale zaliczył ostatnio sześć porażek z rzędu. W sobotę po raz ostatni w tym sezonie wystąpi na swoim stadionie.
69. minuta nie została wybrana przypadkowo. To właśnie w 1969 roku klub sięgnął po ostatnie swoje trofeum – Puchar Miast Targowych.
– Jako kibice bardzo się martwimy, w jakim kierunku zmierza nasza ukochana drużyna. Nie podoba nam się to, co dzieje się na murawie i poza nią. Jesteśmy źli i sfrustrowani – napisano w oficjalnym piśmie.
Problemy pojawiły się w marcu, kiedy na siedem meczów zawieszony został ich trener Alan Pardew. To była kara za uderzenie głową zawodnika Hull City Davida Meylera.
Sobotni rywal Newcastle – Cardiff – znajduje się na ostatnim miejscu w tabeli i musi wygrać, jeśli chce zachować minimalną szansę na pozostanie w Premier League.
