SC Paderborn, FSV Mainz i Hoffenheim – to pierwsza trójka tabeli piłkarskiej ekstraklasy Niemiec po czterech kolejkach. Te zespoły mają po osiem punktów. Pozycję lidera mógł w niedzielę odzyskać Bayer Leverkusen, ale przegrał na wyjeździe 1:4 z VfL Wolfsburg.
Aptekarze już od siódmej minuty grali w osłabieniu, bowiem czerwoną kartkę
za faul w polu karnym zobaczył włoski obrońca Giulio Donati. Co więcej,
"jedenastkę" wykorzystał kilkadziesiąt sekund później reprezentant Szwajcarii
Ricardo Rodriguez.
Wprawdzie niecałe 20 minut później wyrównał jego rodak Josip Drmic, ale
później gole strzelali już tylko gospodarze: Portugalczyk Vierinha (45.),
ponownie Rodriguez (63.) i Aaron Hunt (81.). Od początku drugiej połowy w
barwach gości występował Sebastian Boenisch.
W późniejszym spotkaniu wciąż niepokonany beniaminek FC Koeln zremisował
przed własną publicznością bezbramkowo z Borussią Moenchengladbach. W barwach
gospodarzy Paweł Olkowski grał do 82. minuty, natomiast z ławki rezerwowych
mecz obserwowali Adam Matuszczyk i Sławomir Peszko.
W sobotę broniący tytułu Bayern Monachium bezbramkowo zremisował na wyjeździe
z Hamburgerem SV. W drużynie gości Robert Lewandowski pojawił się na boisku w
66. minucie. Bawarczycy zajmują czwarte miejsce, choć punktów mają tyle samo,
co prowadząca trójka.
Dopiero piąty jest Bayer Leverkusen z siedmioma punktami, a o jeden mniej ma
Borussia Dortmund, która po sobotniej porażce 0:2 z Mainz zajmuje 10.
miejsce. Cały mecz rozegrał Łukasz Piszczek.
Następna kolejka Bundesligi zostanie rozegrana już we wtorek i środę.