| Piłka nożna / PKO BP Ekstraklasa
Lech Poznań w najbliższym meczu T-Mobile Ekstraklasy, przeciwko PGE GKS Bełchatów, zagra bez napastnika. Ostatni zdrowy piłkarz grający na tej pozycji, Dawid Kownacki, z powodu kontuzji będzie musiał pauzować przez trzy tygodnie.
Wcześniej kontuzji doznali Vojo Ubiparip oraz Zaur Sadajew i jest mało prawdopodobne, by któryś z nich wrócił do drużyny na niedzielne spotkanie.
Plaga urazów w Lechu
17-letni Kownacki doznał urazu w trakcie meczu z Legią, gdy Łukasz Broź przypadkowo spadł mu na nogę. Badanie wykazało, że
napastnik Lecha ma uszkodzone więzadło w stawie skokowym.
To nie była jedyna strata Kolejorza, bo znacznie poważniejszej kontuzji
nabawił się obrońca Maciej Wilusz, również w spotkaniu w Warszawie. Piłkarz
Lecha opuszczał boisko ze zwichniętym barkiem i niewykluczone, że będzie
musiał poddać się operacji. To może oznaczać, że Wilusz w tym roku nie pojawi
się już na boisku.
Lech przeżywa prawdziwą plagę kontuzji – Karol Linetty i Kebba Ceesay
przechodzą rehabilitację, na kłopoty ze zdrowiem narzekają Darko Jevtic i
Gergo Lovrencsics.
– Urazy Gergo i Darka na szczęście są mniej poważne. Wierzę, że sztab medyczny
zrobi wszystko co w ich mocy, żebym mógł wystawić silną jedenastkę na mecz z
Bełchatowem – przyznał trener Maciej Skorża, cytowany przez oficjalną
stronę klubu.