W najciekawiej zapowiadającym się wtorkowym meczu Ligi Mistrzów Real Madryt podejmie Liverpool. W poprzedniej kolejce – na Anfield – o klasę lepsi okazali się goście (3:0). Ponadto Borussia Dortmund zmierzy się z Galatasaray, a Juventus spróbuje zrewanżować się Olympiakosowi Pireus.
Relacja "akcja po akcji" z meczu Real – Liverpool od 20:15 na stronie SPORT.TVP.PL!
Real, triumfator Champions League w poprzednim sezonie, podejmie Liverpool, z którym przed dwoma tygodniami wygrał na wyjeździe 3:0. Królewscy prowadzą w hiszpańskiej Primera Division i po 11 zwycięstwach z rzędu we wszystkich rozgrywkach ustanowili klubowy rekord. Piłkarze Carlo Ancelottiego ostatnią porażkę ponieśli 13 września, w derbach Madrytu Atletico (1:2). Dobrą wiadomością jest również fakt, że do składu, po prawie miesięcznej przerwie, wróci Gareth Bale.
– Wciąż mamy duże szanse na awans z grupy i to jest naszym celem. To wielkie
wyzwanie zagrać z prawdopodobnie najlepszą obecnie drużyną na świecie. Przylecieliśmy do Madrytu z wiarą we własne umiejętności – przyznał menedżer Liverpoolu, Brendan Rodgers, którego zespół w tej edycji Ligi Mistrzów wywalczył zaledwie trzy punkty.
Taki sam dorobek mają na koncie pozostałe dwie drużyny w grupie B – FC Basel
i Łudogorec Razgrad, które zagrają ze sobą w Bazylei.
W najbardziej "polskiej" grupie D Arsenal (Wojciech Szczęsny będzie
pauzował za czerwoną kartkę w meczu z Galatasaray Stambuł) podejmie
Anderlecht Bruksela. Kanonierzy przed dwoma tygodniami wygrali na
wyjeździe 2:1.
Natomiast Borussia Dortmund, gdzie gra Łukasz Piszczek (Jakub Błaszczykowski
wraca do formy po kontuzji), podejmie Galatasaray Stambuł. Piłkarze Juergena Kloppa prezentują bardzo zróżnicowaną formę. O ile w Champions
League spisują się znakomicie, to w Bundeslidze grają fatalnie. Po dziesięciu kolejkach zajmują bowiem przedostatnie, 17. miejsce w tabeli.
– Jesteśmy w trudnym momencie. Pięciu porażek w Bundeslidze z rzędu jeszcze nigdy nie doświadczyłem. Nie czujemy się z tym dobrze, ale uważam, że sytuacja jest jednak daleka od beznadziejnej – powiedział na poniedziałkowej konferencji były kapitan zespołu, Sebastian Kehl.
Ciekawa sytuacja jest w grupie A, gdzie w niełatwym położeniu jest Juventus. Mistrzowie Włoch mają na koncie zaledwie trzy punkty. Liderem grupy, z sześcioma oczkami, jest ich kolejny przeciwnik – Olympiakos Pireus. Taki sam dorobek ma finalista z ubiegłego sezonu Atletico Madryt, które podejmie Malmoe FF Pawła Cibickiego. Szwedzki zespół zgromadził trzy oczka.
We wtorek do awansu może przybliżyć się Bayer Leverkusen (6 pkt). Sebastiana Boenischa i jego kolegów czeka jednak trudne zadanie, bo zagrają w
Petersburgu z Zenitem (4 pkt). Przed dwoma tygodniami niemiecki
zespół pokonał rywala na własnym boisku 2:0. Udziału w tym
zwycięstwie nie miał Boenisch, który z powodu urazu stracił miejsce w podstawowym składzie. Polski obrońca ostatnio zagrał 24 września, w spotkaniu ligowym z
Augsburgiem (1:0).
19:00
Paris Saint-Germain/Aston Villa
19:00
Bayern Monachium/Inter Mediolan
19:00
Arsenal/Real Madrid
19:00
Barcelona/Borussia Dortmund
19:00
Zwycięzca SF 2