Po porażkach z Valencią i Atletico piłkarze Realu Madryt przełamali się w meczu 18. kolejki Primera Division z Espanyolem Barcelona. To było pierwsze zwycięstwo Królewskich w 2015 roku. Tym razem gola nie strzelił Cristiano Ronaldo, ale wyręczyli go James Rodriguez i Gareth Bale.
Pierwszy trafił Kolumbijczyk. W 12. minucie umieścił piłkę pod poprzeczką bramki Espanyolu po asyście Ronaldo. Kwadrans później Real dostał rzut wolny ok. 25 metrów od bramki Kiko Casilli. Do piłki nie podszedł jednak etatowy wykonawca wolnych, czyli Ronaldo, tylko Gareth Bale. Walijczyk popisał się efektownym strzałem, po którym piłka odbiła się od słupka i zatrzepotała w siatce. Można podejrzewać, że po takim trafieniu będzie częściej podchodził do stojącej piłki kosztem "CR7".
Osiem minut po rozpoczęciu drugiej połowy z boiska za brutalny faul wyleciał Fabio Coentrao. Real nie cofnął się jednak. Wręcz przeciwnie – podwyższył prowadzenie. Na 15 minut przed końcem spotkania swój dobry występ golem podsumował Nacho. To było pierwsze trafienie 24-letniego obrońcy w seniorskiej drużynie Los Blancos.
Dzięki tej wygranej Real umocnił się na pierwszym miejscu w tabeli. Po 17 meczach (jedno spotkanie ominęło go przez udział w Klubowych MŚ) ma na koncie 42 punkty – o cztery więcej od Barcelony i Atletico, z którym w czwartek zmierzy się w rewanżowym meczu 1/8 finału Pucharu Króla. Transmisja w TVP Sport i SPORT.TVP.PL.