Sensacja! Arrivederci Italia!

Fabio Cannavaro (z lewej) atakowany przez Juraja Kuckę (fot.PAP/EPA)
Fabio Cannavaro (z lewej) atakowany przez Juraja Kuckę (fot.PAP/EPA)
Bartosz Sosnówka

Jeszcze nigdy w historii mistrzostw świata finaliści poprzedniego mundialu nie kończyli rozgrywek po fazie grupowej. We wtorek odpadli Francuzi, a w czwartek dołączyli do nich Włosi, którzy przegrali 2:3 mecz o wszystko z reprezentacją Słowacji. Podopieczni Vladimira Weissa w swoim debiucie na MŚ awansowali do 1/8 finału.

DALSZĄ CZĘŚĆ PRZECZYTASZ POD REKLAMĄ

Słowacja była przed meczem z Włochami skazywana na pożarcie. Mundial bez mistrzów świata już po fazie grupowej? Nikt nie brał pod uwagę takiej możliwości. W obozie włoskim panowało pełne skupienie.– Brakuje nam nieco kreatywności, ale wszystko przyjdzie z czasem – obiecywał trener Squadra Azzurra – Marcelo Lippi.

Już w 4. minucie Antonio Di Natale dał sygnał do ataku. Strzał napastnik Udinese był jednak niecelny. Słowacy odpowiedzieli dwie minuty później. W dobrej sytuacji znalazł się występujący w Serie A – Marek Hamsik, ale fatalnie spudłował.

Nieoczekiwany obrót spraw

Gdy wydawało się, że mozolnie konstruowane przez Włochów akcje przyniosą skutek, to podopieczni Vladimira Weissa nieoczekiwanie objęli prowadzenie. W 25. minucie Juraj Kucka "uruchomił" Roberta Vittka, który uderzeniem sprzed pola karnego pokonał Federico Marchettiego. Bramkarz Cagliari mógł w tej sytuacji zachować się znacznie lepiej.

Rywale Polski w eliminacjach do MŚ jeszcze przed przerwą mogli zdobyć drugą bramkę. W 34. minucie Zdeno Strba oddał potężny strzał niemal z 30 metrów. Tym razem na wysokości zadania stanął Marchetti, który popisał się znakomitą interwencją. Słowacy przejęli inicjatywę i w 45. minucie stworzyli kolejną groźną sytuację. Z woleja uderzył Kucka, lecz minimalnie chybił.

Robert Vittek dał Słowakom prowadzenie
Robert Vittek dał Słowakom prowadzenie

W drugiej połowie Włosi wzięli się za odrabianie strat. W 50. minucie strzał głową oddał Vincenzo Iaquinta, jednak nie trafił w światło bramki. Najlepszą sytuację mistrzowie świata stworzyli sobie w 56. minucie. Di Natale znalazł się sam przed Janem Muchą, ale fatalnie przestrzelił.

Pirlo lekiem na całe zło

Po tej akcji na boisku pojawił się lider drużyny Italii – Andrea Pirlo. Dla pomocnika Milanu był to pierwszy występ na mundialu w RPA. Wcześniejsze spotkania opuścił z powodu kontuzji łydki, której nabawił się w meczu towarzyskim z Meksykiem.

W 67. minucie Włosi byli blisko wyrównania. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę przejął Giorgio Chiellini. Na szczęście dla Słowaków strzał obrońcy Juventusu Turyn z linii bramkowej wybił Martin Skrtel.

W ten sposób Robert Vittek zdobył swoją drugą bramkę
W ten sposób Robert Vittek zdobył swoją drugą bramkę

Słowacy skoncentrowali się na defensywie i wyprowadzaniu kontrataków. Po jednym z nich Miroslav Stoch mógł wpisać się na listę strzelców, lecz jego uderzenie było niecelne. W 73. minucie Hamsik podał w pole karne, do piłki dopadł Vittek i po raz drugi w tym meczu, a trzeci na mundialu, pokonał bramkarza rywali. Sensacja wisiała w powietrzu...

Sprawdź VIP Typera – Grupa F: Popek vs Schymalla

W 81. minucie Włosi zmniejszyli rozmiary porażki. Mucha obronił strzał Quagliarelli, ale przy dobitce Di Natale był bezradny. Cztery minuty później Quagliarella umieścił piłkę w siatce. Asystent Howarda Webba dopatrzył się jednak w tej sytuacji pozycji spalonej.

Gol za gol

Słowacja otrząsnęła się po stracie gola i w 89. minucie zadała nokautujący cios. Kamil Kopunek, który pojawił się na placu gry minutę wcześniej, w sytuacji sam na sam przelobował Marchettiego. Chwilę później akcja przeniosła się pod drugie pole karne. W doliczonym czasie gry bardzo aktywny Quagliarella kapitalnie przymierzył i nie dał szans Musze na skuteczną interwencję.

Włosi płaczą razem z Pepe

W ostatniej akcji spotkania Simone Pepe mógł doprowadzić do remisu. Pomocnik Udinese w dogodnej sytuacji spudłował i sensacja stała się faktem. Mistrzowie świata wracają do domu. Italia płacze, Słowacja też, ale ze szczęścia.

Fabio Cannavaro mógł tylko bezradnie rozłożyć ręce
Fabio Cannavaro mógł tylko bezradnie rozłożyć ręce

STATYSTYKI
SŁOWACJA WŁOCHY
3
BRAMKI 2
10
STRZAŁY 16
4
STRZAŁY CELNE 6
20
FAULE 17
6
RZUTY ROŻNE 3
0
RZUTY KARNE 0
1
NA SPALONYM 3
4
ŻÓŁTE KARTKI 4
0
CZERWONE KARTKI 0
29 min.
REALNY CZAS GRY 29 min.
51%
POSIADANIE PIŁKI 49%

Najnowsze
Dziewięć goli w meczu MŚ. Duże emocje w końcówce spotkania
Dziewięć goli w meczu MŚ. Duże emocje w końcówce spotkania
| Piłka nożna 
Białorusini zanotowali drugie zwycięstwo w meczu fazy grupowej MŚ (fot. Getty Images)
Legenda Pogoni nie ma wątpliwości. Gwiazda nie do zastąpienia
Efthymios Koulouris (po prawej, fot. Getty)
nowe
Legenda Pogoni nie ma wątpliwości. Gwiazda nie do zastąpienia
| Piłka nożna / PKO BP Ekstraklasa 
Wzruszenie trenera Pogoni. Kolejne "ciosy" i wiele emocji
Niepocieszony Robert Kolendowicz, trener Pogoni Szczecin (fot. PAP).
Wzruszenie trenera Pogoni. Kolejne "ciosy" i wiele emocji
Jakub Kłyszejko
Jakub Kłyszejko
Jakub Żubrowski po finale Pucharu Polski: Morishita był niekwestionowanym MVP [WIDEO]
Jakub Żubrowski po finale Pucharu Polski: Morishita był niekwestionowanym MVP [WIDEO]
Jakub Żubrowski po finale Pucharu Polski: Morishita był niekwestionowanym MVP [WIDEO]
| Piłka nożna / Puchar Polski 
Jerzy Brzęczek o finale Pucharu Polski: żałuję, że trwał tak krótko [WIDEO]
Jerzy Brzęczek po finale Pucharu Polski: żałuję, że finał trwał tak krótko [WIDEO]
Jerzy Brzęczek o finale Pucharu Polski: żałuję, że trwał tak krótko [WIDEO]
| Piłka nożna / Puchar Polski 
GKS Katowice – Pogoń Tczew. Orlen Ekstraliga kobiet [SKRÓT]
GKS Katowice – Pogoń Tczew. Orlen Ekstraliga kobiet, mecz 20. kolejki [SKRÓT]
GKS Katowice – Pogoń Tczew. Orlen Ekstraliga kobiet [SKRÓT]
| Piłka nożna / Ekstraliga kobiet 
GKS Katowice – Pogoń Tczew. Orlen Ekstraliga kobiet, mecz 20. kolejki [MECZ]
GKS Katowice – Pogoń Tczew. Orlen Ekstraliga kobiet, mecz 20. kolejki. Transmisja online na żywo w TVP Sport (3.05.2025)
GKS Katowice – Pogoń Tczew. Orlen Ekstraliga kobiet, mecz 20. kolejki [MECZ]
| Piłka nożna / Ekstraliga kobiet 
Do góry