Daniel Pliński po 5-tygodniowym odpoczynku dołączył do kadry, a w niedzielę w rewanżowym meczu 4. kolejki Ligi Światowej z Argentyną (3:1) we Wrocławiu był jednym z najlepszych siatkarzy na parkiecie. ”Serduszko trochę mocniej pukało” - przyznał.