Po porażkach z Holandią i Włochami, wreszcie przyszedł czas na zwycięstwo. Polki łatwo i pewnie pokonały Słowenię 3:0, dzięki czemu awansowały do play off siatkarskich mistrzostw Europy. W środę w Rotterdamie zagrają o ćwierćfinał z Białorusią.
Nikt nie zakładał, że może być inaczej. Trzecie miejsce w grupie A było planem minimum na pierwszą fazę mistrzostw i plan ten Polki zrealizowały, pokonując łatwo znacznie słabsze i mniej doświadczone koleżanki ze Słowenii.
Trener Jacek Nawrocki chciałby, by teraz jego siatkarki skupiały się już tylko na meczu z Białorusią. — Zakończyliśmy pierwszą fazę i awansowaliśmy. Teraz liczy się wyłącznie to, co przed nami — zapewnił. I choć Polki znów nie zagrały rewelacyjnego spotkania, 50-letni szkoleniowiec nie widzi problemu. — Dziś zagraliśmy na takim poziomie, który wystarczył nam do zwycięstwa. Do środy musimy jednak odzyskać świeżość, jeśli chcemy pokonać kolejnego rywala — dodał.
Że Polki stać na więcej przekonuje jedna z liderek zespołu —Katarzyna Skowrońska. Mecz ze Słowenią był jednak dla niej wyjątkowo nieudany… — Nie byłam w stanie zagrać dzisiaj dobrego meczu, miałam tylko 28-procentową skuteczność w ataku. Jestem trochę zła, ponieważ nasz zespół ma zdecydowanie większy potencjał, niż to co pokazałyśmy w tym spotkaniu. Pierwsza runda jest już za nami, a teraz wyczekujemy na mecz z Białorusią — zapowiedziała.
"Mamy kłopot z grą"
Mniej optymistycznie na najbliższą przyszłość reprezentacji Polski patrzy jej były trener — Alojzy Świderek. Jego zdaniem, nasze siatkarki podczas mistrzostw Europy grają bardzo nierówno. — Mamy kłopoty z ciągłością gry. Potrafimy nieźle spisywać się w dwóch setach, by dwa kolejne oddać bez gry — powiedział.
Pewne zwycięstwo nad Słowenią skomentował krótko. — Nasz zespół zagrał na tyle dobrze, by pokonać rywalki. Słowenki były zdecydowanie najsłabszym zespołem w grupie i chyba trochę zgodnie z oczekiwaniami pożegnały się już z turniejem. W opinii Świderka, który cztery lata temu na ME w Serbii zajął piąte miejsce, Katarzyna Skowrońska-Dolata powinna grać na pozycji atakującej. Trener Nawrocki podczas mistrzostw często ją wystawia także na pozycji przyjmującej. — Wydaje mi się, że w tym przypadku należałoby dokonać jednego posunięcia od samego początku. Według mnie Skowrońska-Dolata lepiej czuje się, gdy jest tylko na ataku i nie ma tego drugiego elementu czyli przyjęcia. To ją trochę rozprasza — stwierdził.
Szkoleniowiec chwalił m.in zmienniczki — Kamilę Ganszczyk i Natalię Kurnikowską, które jego zdaniem powinny otrzymywać więcej szans gry. — Te młode zawodniczki trzeba pokazywać i też je dowartościowywać. Ważne, aby nie był tylko taki jednorazowy błysk ich możliwości, ale żeby potrafiły utrzymywać wysoki poziom — zaznaczył.
0 - 3
USA
1 - 3
USA
0 - 3
Niemcy
2 - 3
Słowenia
3 - 0
Egipt
3 - 1
Argentyna