W meczu z PSG Cristiano Ronaldo dwukrotnie podchodził do rzutów wolnych. W obu przypadkach nie przyniosło to żadnego zagrożenia dla bramki paryżan. Liczby pokazują, jak niska jest skuteczność strzałów Portugalczyka ze stałych fragmentów gry. Czemu więc nie odda tego obowiązku komuś innemu?