W nocy z soboty na niedzielę Fidżi nawiedził najsilniejszy cyklon tropikalny w historii. Porywy wiatru osiągały zawrotną prędkość 325 km/h, w kraju ogłoszono stan wyjątkowy, a życie straciło już co najmniej pięć osób. W walce z siłami natury wzięli udział m.in. rugbyści reprezentacji Hiszpanii.