Reprezentacja Chorwacji może pojechać na Euro 2016 bez swojego kluczowego stopera. – Albo będę miał pewne miejsce w pierwszej jedenastce, albo nie jadę do Francji – takie ultimatum Dejan Lovren postawił selekcjonerowi. Jak można się domyślić, przełożony nie zareagował najlepiej na te słowa. A wszystko zaczęło się od... rozgrzewki.