Zabrakło Cristiano Ronaldo i Karima Benzemy, ale – na szczęście dla Królewskich – grać mógł Gareth Bale. Dzięki bramce Walijczyka, Real Madryt pokonał na wyjeździe imienniczkę z San Sebastian 1:0 (0:0) i przynajmniej na kilka godzin został liderem Primera Division. Ich los wciąż zależy jednak od wyników Atletico i Barcelony.