Nie sport, a polityka stała się głównym tematem przed niedzielnym finałem Pucharu Króla, w którym Barcelona zmierzy się z Sevillą. Wszystko przez decyzję hiszpańskiego rządu, który pierwotnie zakazał kibicom wniesienia na stadion flag Katalonii. Wprawdzie sąd uchylił tę decyzję, ale atmosfera pozostaje napięta.