Fala krytyki spadła na reprezentację Anglii po awansie do 1/8 finału Euro 2016. Synowie Albionu, murowani faworyci do wygrania grupy, zajęli drugie miejsce po dwóch remisach i wygranej z Walią. Roy Hodgson broni jednak swojej drużyny. – Nie spodziewałem się, że będziemy dominować – mówił.