| Piłka ręczna / Reprezentacja mężczyzn
Igrzyska olimpijskie to dla wielu sportowców odpowiedni czas na zakończenie kariery. Po występie w Brazylii zmiana pokoleniowa dotknie też kadrę polskich szczypiornistów. Z reprezentacją może się pożegnać nawet szesnastu zawodników!
Nasze złote pokolenie – m.in. Karol Bielecki, Krzysztof Lijewski i Mariusz Jurkiewicz – w ostatnim dziesięcioleciu trzykrotnie stawało na podium mistrzostw świata. Do pełni szczęścia brakowało im tylko olimpijskiego krążka. W Pekinie biało-czerwoni zajęli dopiero 5. miejsce, a w Londynie w ogóle nie wystąpili, dlatego sukces w Rio miał być pięknym zwieńczeniem kilku karier.
Niestety z Brazylii także wrócili bez upragnionego krążka. Można oczywiście przypuszczać, że kilku z nich zmobilizuje to do odłożenia w czasie decyzji o sportowej emeryturze i podjęcia jeszcze raz wyzwania w Tokio.
Dla wielu jednak pociąg z olimpijskim medalem odjechał bezpowrotnie. Adam Wiśniewski czy Bartosz Jurecki dobrze wiedzą, że organizmu nie da się oszukać. Pierwszy zapowiedział zakończenie reprezentacyjnej kariery po igrzyskach już wiele miesięcy temu. Drugi uczynił to w środę po powrocie z Rio de Janeiro do Polski.
Kto jeszcze w najbliższym czasie pożegna się z kadrą? Przy najbardziej pesymistycznym wariancie w kadrze może już nigdy nie zagrać aż szesnastu zawodników, którzy wystąpili w niej za kadencji Michaela Bieglera i Tałanta Dujszebajewa. Według powszechnej opinii godnych następców nie widać. Jak powiedział w studiu TVP Mariusz Jurasik "starszych zawodników, takich jak Karol Bielecki, Sławomir Szmal czy Bartosz Jurecki po prostu nie da się zastąpić".
Ktoś jednak w reprezentacji będzie musiał grać. Zamiast zatem narzekać, znaleźliśmy nowe twarze (a czasami odkurzyliśmy te zapomniane) – szesnastu piłkarzy ręcznych w miejsce szesnastu odchodzących "starych lisów".
BRAMKARZE:
Na pewno zostanie: Piotr Wyszomirski
Mogą odejść: Sławomir Szmal, Marcin Wichary
Potencjalni kadrowicze: Mateusz Kornecki, Adam Morawski
Sławomir Szmal ma 37 lat, a Marcin Wichary 36. Nikogo nie powinno zdziwić, gdyby w tym wieku postanowili skoncentrować się jedynie na występach w klubie. W dodatku "Wichura" może być sfrustrowany faktem, że igrzyska w Rio oglądał tylko w telewizji, a znakomity występ Piotra Wyszomirskiego nie zostawia mu wielkich szans na wskoczenie do składu.
"Kasa" prawdopodobnie da się jeszcze namówić na występy w reprezentacji. Na to liczą trener Tałant Dujszebajew oraz kibice. Jeśli jednak założymy, że zarówno Szmal, jak i Wichary rzeczywiście ustąpią pola młodszym, w kolejce do kadry czekają bardzo zdolni Mateusz Kornecki (Górnik Zabrze) i Adam Morawski (Orlen Wisła Płock). Obaj będą mieli się od kogo uczyć – Wyszomirski miejsce w kadrze zajmie z pewnością na wiele lat, a to wzór godny naśladowania.
OBROTOWI:
Na pewno zostaną: Kamil Syprzak, Mateusz Kus
Zakończył karierę: Bartosz Jurecki
Może odejść: Piotr Grabarczyk
Potencjalni kadrowicze: Maciej Gębala, Mateusz Piechowski
W środę pożegnanie z drużyną narodową potwierdził Bartosz Jurecki. "Shrek" to żywa legenda tej reprezentacji. Człowiek, bez którego nikt nie wyobrażał sobie kadry.
Oczywiście kibice przyzwyczaili się do tego, że starszy z braci Jureckich był zawsze kadrze. Inna sprawa, że doczekał się godnych następców. W Barcelonie gra 25-letni Kamil Syprzak. "Shreka" zdążył już podpatrywać na treningach kadry młody Maciej Gębala i to on prawdopodobnie najbardziej skorzysta na emeryturze Jureckiego.
Kilka lat gry ma też przed sobą Mateusz Kus. Co prawda występuje przede wszystkim w obronie i zbiera wiele negatywnych (nie zawsze słusznych) opinii, ale Dujszebajew w niego wierzy i na pewno będzie nadal na niego stawiał.
Na swoją szansę liczy też solidnie spisujący się w poprzednim sezonie w Lidze Mistrzów Mateusz Piechowski z Wisły Płock. W odwodzie jest też Patryk Walczak, nieźle prezentujący się w kadrze młodzieżowej.
ROZGRYWAJĄCY:
Na pewno zostaną: Michał Jurecki, Piotr Chrapkowski, Andrzej Rojewski, Michał Szyba, Łukasz Gierak
Mogą odejść: Karol Bielecki, Krzysztof Lijewski, Mariusz Jurkiewicz, Bartosz Konitz, Rafał Gliński, Michał Kubisztal, Tomasz Rosiński, Bartłomiej Jaszka
Potencjalni kadrowicze: Tomasz Gębala, Hubert Kornecki, Antoni Łangowski, Ignacy Bąk, Paweł Niewrzawa, Paweł Paczkowski, Paweł Podsiadło, Rafał Przybylski, Maciej Majdziński
Kluczowa pozycja. Na "bokach" w ostatnich latach obsadzona w polskiej kadrze doskonale. Na środku z ciągłymi problemami. Niestety wiele wskazuje na to, że z problemami, których nie da się zbyt szybko rozwiązać.
Biegler i Dujszebajew zmagali się z serią pechowych zdarzeń. Z powodu kłopotów zdrowotnych karierę zawiesił – a teraz już chyba zakończył – Bartłomiej Jaszka. Po raz trzeci w karierze więzadło krzyżowe w kolanie zerwał Mariusz Jurkiewicz. Urazy ostatecznie pokrzyżowały też plany powrotu do kadry Grzegorzowi Tkaczykowi. Zdrowie zawiodło też Bartosza Konitza, a forma opuściła Rafała Glińskiego. Prawdopodobnie żadnego z tych środkowych rozgrywających nie zobaczymy już w kadrze. A biorąc pod uwagę ostatnie czterolecie, trzeba też zapomnieć o Tomaszu Rosińskim i Michale Kubisztalu, którzy oczywiście nie znajdą się już w kręgu zainteresowań selekcjonera.
Po raz pierwszy od wielu lat problemy personalne pojawią się także na bokach rozegrania. Z drużyną narodową mogą się niebawem pożegnać Karol Bielecki i Krzysztof Lijewski.
Następcy? Trudno nie zgodzić się z Mariuszem Jurasikiem, który twierdzi, że zawodników klasy Bieleckiego czy Lijewskiego po prostu nie da się zastąpić. Po kogo zatem sięgnie Dujszebajew? Występy w drużynie narodowej mają już na koncie Rafał Przybylski, Pawłowie Niewrzawa i Paczkowski. Ewentualna absencja Bieleckiego może też otworzyć drzwi do kadry doświadczonemu Pawłowi Podsiadle.
Grono "młodych wilków", których z pewnością uważnie obserwował będzie selekcjoner utworzą z kolei Maciej Majdziński, Ignacy Bąk, Hubert Kornecki, Antoni Łangowski i Tomasz Gębala.
SKRZYDŁOWI:
Na pewno zostaną: Michał Daszek, Przemysław Krajewski, Jakub Łucak
Mogą odejść: Mateusz Jachlewski, Adam Wiśniewski, Adam Twardo, Patryk Kuchczyński
Potencjalni kadrowicze: Wiktor Kubała, Rafał Biegaj, Bartłomiej Tomczak
Na tej pozycji od lat mamy największe problemy. Wybitnych skrzydłowych nie miał do dyspozycji nawet sięgający po dwa medale mistrzostw świata Bogdan Wenta. U Bieglera o sile skrzydeł stanowili Michał Daszek, Adam Wiśniewski, Przemysław Krajewski oraz Jakub Łucak (pod warunkiem, że był zdrowy). Dujszebajew "odkurzył" jeszcze doświadczonego Mateusza Jachlewskiego.
Wiśniewski, który ma już 36 lat, od kilku miesięcy zapowiadał, że po igrzyskach pożegna się z drużyną narodową. Takie samej decyzji można spodziewać się po Jachlewskim, którego już teraz ciężko było namówić do gry w kadrze. Trudno przypuszczać, żeby o sile odmładzanej reprezentacji mieli stanowić Patryk Kuchczyński czy Adam Twardo, których powoływał czasem Biegler.
Dujszebajew musi poszukać nowych twarzy. I znając Kirgiza, z pewnością nie będzie bał się postawić na młodych Rafała Biegaja i Wiktora Kubałę. Być może szansę otrzyma też 30-letni Bartłomiej Tomczak, który świetnie spisuje się w PGNiG Superlidze i był powoływany jeszcze przez Wentę, ale nie po drodze mu było z Bieglerem.
Pierwsze odpowiedzi na pytanie, jak będzie wyglądała nowa reprezentacja Polski, poznamy już w listopadzie, kiedy biało-czerwoni w ramach eliminacji mistrzostw Europy 2018 zagrają w Ergo Arenie z Serbią.
33 - 27
Polska
29 - 26
Izrael
29 - 29
Rumunia
36 - 36
Portugalia
36 - 23
Izrael
27 - 28
Polska
37 - 30
Rumunia
32 - 32
Izrael
15:00
Polska
16:00
Portugalia
15:00
Portugalia
16:00
Rumunia