Po meczu z Rumunią, choć muszę – jak mawia Jan Nowicki – wybierać między szampańskim wieczorem i znośnym porankiem, chętnie napiłbym się z wybrańcami Nawałki. Niestety, grają jeszcze w poniedziałek ze Słowenią, a mają teraz żelazną zasadę, że między meczami nie piją...