Kiedy Leszek Krowicki objął stanowisko selekcjonera postawiono przed nim jasny cel – odmłodzenie kadry i przygotowanie jej do igrzysk w Tokio. Nie brakuje zatem głosów, że w rozpoczynających się 4 grudnia ME po biało-czerwonych nie należy się spodziewać zbyt wiele. Tymczasem statystyki i historia pokazują, że Polki już w Szwecji wystąpią w wieku idealnym do wygrywania wielkich imprez.