Hiszpańskie media są w szoku. Real Madryt dopiero w samej końcówce "wyrwał" Deportivo zwycięstwo (3:2), a gola na wagę trzech punktów strzelił w doliczonym czasie... Sergio Ramos. Ten sam, który tydzień wcześniej – również po upływie regulaminowego czasu – dał Królewskim remis z Barceloną.