Mimo poczucia niewinności, Adrian Zieliński został zdyskwalifikowany na cztery lata za wykrycie w jego organizmie nandrolonu. Sztangista twierdzi, że przyjął niedozwoloną substancję nieświadomie i oczekiwał mniejszej kary, dlatego będzie odwoływał się od decyzji Komisji do Zwalczania Dopingu w Sporcie. Czy jest szansa, aby mistrz olimpijski powrócił jeszcze do podnoszenia ciężarów?