{{title}}
{{#author}} {{author.name}} / {{/author}} {{#image}}{{{lead}}}
{{#text_paragraph_standard}} {{#link}}Czytaj też:
{{link.title}}
{{{text}}}
{{#citation}}{{{citation.text}}}
LM: falstart Vive w fazie pucharowej. Fatalna druga połowa

Źle zaczęli rywalizację w fazie pucharowej Ligi Mistrzów szczypiorniści Vive Tauronu. W niedzielne popołudnie kielczanie przegrali na wyjeździe z Montpellier 28:33 (16:14). O odrobienie strat i awans do ćwierćfinału powalczą w zaplanowanym na 2 kwietnia rewanżu.
APLIKACJA TVP SPORT – JAK POBRAĆ?
Zapis relacji live z meczu Montpellier – Vive
Słaby początek 2017 roku w wykonaniu kielczan sprawił, że obrońcy tytułu zakończyli zmagania w fazie grupowej na drugim miejscu. Bezpośredni awans do ćwierćfinału uzyskał Vardar, a zawodnicy Tałanta Dujszebajewa, o to by znaleźć się w najlepszej ósemce muszą rywalizować z najlepszą drużyną grupy C – Montpellier. Rywalem słabszym tylko w teorii, bo mającym w składzie aż pięciu złotych medalistów styczniowych mistrzostw świata.
Zgodnie z oczekiwaniami mecz na gorącym francuskim terenie miał niezwykle wyrównany przebieg. To była ponad godzina twardej, męskiej walki na pograniczu faulu.
Lepiej rywalizację rozpoczęli kielczanie. Mistrzowie Polski dobrze radzili sobie z wysoką obroną rywali. W bramce Vive świetnie spisywał się Filip Ivić.
Swoich kibiców i kolegów z zespołu zawiedli za to francuscy bramkarze, którzy w pierwszej połowie zupełnie nie mogli znaleźć recepty na rzuty Krzysztofa Lijewskiego, Tobiasa Reichmanna i Julena Aguinagalde.

Na przerwę mistrzowie Polski schodzili z dwubramkową przewagą i wydawało się, że do Kielc wrócą z bezcenną zaliczką przed rewanżem.
W drugiej połowie podopieczni Tałanta Dujszbajewa zupełnie jednak się pogubili. Zaczęli notować niewytłumaczalne straty w ataku. Na domiar złego w bramce Montpellier Vincenta Gerarda zastąpił Nikola Portner, który popisał się kilkoma znakomitymi interwencjami. W końcowych fragmentach obronił między innymi rzut karny wykonywany przez Karola Bieleckiego.
Trwający prawie siedem minut okres bez rzuconej bramki kielczanie przypłacili porażką i aż pięciobramkową stratą, którą z pewnością niełatwo będzie odrobić w Hali Legionów.
Montpellier HB – Vive Tauron Kielce 33:28 (14:16)
Montpellier: Gerard, Portner – Simonet 8, Truchanovicius 3, Toumi, Grebille 4, Dolenec 8, Guigou, Bos, Zvizej, Bonnefond, Faustin, Fabregas 6, Porte 1, Bingo 3.
Karne: 4/4.
Kary: 6 min. (Guigou, Porte, Dolenec – po 2 min.)
Vive Tauron: Ivić, Szmal – Jurecki 1, Walczak, Reichmann 4, Chrapkowski 1, Kus, Aguinagalde 5, Bielecki 6, Jachlewski 1, Strlek 2, Lijewski 4, Paczkowski, Zorman 1, Bombac 2, Djukić 1.
Karne: 4/5.
Kary: 6 min. (Jurecki – 4 min., Kus – 2 min.)