Bayern Monachium z sześciu przedsezonowych sparingów przegrał aż pięć. Ale gdy przyszło do meczu o stawkę, Bawarczycy stanęli na wysokości zadania i w starciu o Superpuchar Niemiec pokonali Borussię Dortmund. Robert Lewandowski jest przekonany, że mistrzowie Niemiec wkrótce prezentować się będą na miarę swoich możliwości.
Porażka po karnych z Arsenalem, 0:4 z Milanem, 0:2 z Interem, 0:3 z Liverpoolem i 0:2 z Napoli... Do sparingów zazwyczaj większej wagi się nie przywiązuje, ale niemiecka prasa w ostatnich dniach nie oszczędzała mistrzów Niemiec. Nerwy puściły także kibicom, którzy po porażce z trzecią drużyną ostatniego sezonu Serie A pożegnali swoich piłkarzy gwizdami. Nic więc zatem dziwnego, że fani Bawarczyków z niepokojem czekali na mecz z Borussią.
Niepotrzebnie. Co prawda o wygranej przesądziła dopiero seria jedenastek, ale to Bayern w regulaminowym czasie był lepszą drużyną. Duża w tym zasługa Lewandowskiego, który strzelił jednego z goli, a także nie pomylił się w konkursie rzutów karnych. "Bild" ocenił Polaka na "2" – to najwyższa nota w drużynie, a na taką samą zasłużyli jeszcze tylko Sebastian Rudy i Joshua Kimmich.
– Popełniliśmy kilka błędów, ale ogólnie to było bardzo dobre spotkanie w naszym wykonaniu. Musimy jeszcze podkręcić tempo, a jestem pewien, że za kilka miesięcy wszystko będzie funkcjonowało perfekcyjnie. Będziemy tak mocni, jak w dwóch ostatnich sezonach. Za nami trochę inny okres przygotowawczy, ale teraz mieliśmy trochę czasu na trening i w efekcie zdobyliśmy pierwszy tytuł w sezonie – zaznaczył Lewandowski.
Bayern pierwsze spotkanie w Bundeslidze rozegra 18 sierpnia z Bayerem Leverkusen. Wcześniej, w najbliższą sobotę, Bawarczyków czeka mecz 1. rundy Pucharu Niemiec z trzecioligowym FC Chemnitzer.
Następne