– Moim marzeniem jest nadal gra w NBA. Będę starał się wrócić do Stanów Zjednoczonych w przyszłym roku. Chcę ponownie zagrać w Lidze Letniej. Teraz liczy się to, żeby zaprezentować się dobrze w Hiszpanii – powiedział Przemysław Karnowski w rozmowie ze SPORT.TVP.PL.
Hubert Błaszczyk, SPORT.TVP.PL: – W Hamburgu po raz pierwszy zagrałeś w reprezentacji w tym roku. Jakie są twoje odczucia?
Przemysław Karnowski: – Nie chodziło tutaj nawet o grę, a bardziej o kciuk. Wcześniej trenowałem z drużyną 5 na 5 przez cały tydzień. Podczas turnieju sprawdziliśmy czy mogę komfortowo łapać piłkę oraz reakcje na faule. Kciuk zdał egzamin. W trakcie tych trzech spotkań nie miałem żadnych problemów. Nawet, kiedy zostałem popchnięty, albo dostałem mocniejsze podanie nie odczuwałem dyskomfortu. Jestem z tego bardzo zadowolony.
Cieszę się też z tego, że drużyna wygrała dwa mecze w bardzo dobrze obsadzonym turnieju. Serbowie to jedna z trzech najlepszych drużyn Europy. Rosja i Niemcy to zespoły, które z dobrej strony pokazują się na dużych turniejach. Wyjazd z dwoma zwycięstwami na pewno cieszy.
– Te wygrane zwiększyły pewność siebie?
– Zwycięstwa zawsze budują, ale pamiętajmy, że to mecze towarzyskie. Musimy być skupieni na tym, co wydarzy się w Finlandii. Kiedy pojedziemy na Eurobasket nie będziemy pamiętać o tym, co było w Hamburgu, na Litwie i Legionowie.
– W Hamburgu miałeś okazję zmierzyć się z centrami drużyn NBA – Bobanem Marjanoviciem, Timofiejem Mozgowem i Danielem Theisem. Jak oceniłbyś ten sprawdzian?
– Marjanović to oryginalny gracz. Można go określić mianem kolosa, których nie ma zbyt wielu w NBA i Eurolidze. Ma dobre czucie przy obręczy, nawet jeśli wypchnąłem go za pole trzech sekund, to rzucał nade mną. Nawet koszykarze NBA mają problemy, żeby go zablokować. Może Dwight Howard lub JaVale McGee skacząc w pierwsze tempo daliby radę. Nie mogłem więc zbyt wiele zrobić.
Na tle Mozgowa wypadłem gorzej. Był to mój najsłabszy mecz w Hamburgu, ale biłem się z nim pod koszem, na tyle ile mogłem. Zaskoczył mnie, że nie grał ze mną odwrócony tyłem do kosza. Bazował na odegraniach kolegów i pick and rollach. Zdobywał też punkty po zbiórkach w ataku.
Z kolei Theis to nie jest klasyczny center. Bardziej to silny skrzydłowy, który ze względu na to, że Niemcy nie mają klasycznego środkowego, występuje właśnie na tej pozycji. W tym meczu zaprezentowałem się najlepiej. Trzeba pamiętać, że na mistrzostwach Europy nie będę grał przeciwko takim zawodnikom w każdym meczu.
– W ataku prezentowałeś się z dobrej strony, ale w obronie środkowi rywali sprawiali ci trochę problemów...
– Zespoły będą starały się wykorzystać, że jestem na pick and rollu w obronie. Ze swojej strony zrobię wszystko, żeby to zneutralizować, czyli bronić dostępu do pola trzech sekund. Nie chodzi nawet o wysokich graczy, ale rozgrywających, którzy będą atakować. Zdaję sobie sprawę, że muszę grać lepiej w obronie na pick and rollu, ale jeśli chodzi o bicie się pod koszem z rywalami, to nie było tak źle...
– Przez ostatnie lata występowałeś w USA. Nie było problemów, żeby przystosować się do europejskiej koszykówki?
– Koszykówka w Europie jest inna, bardziej dojrzała. Kiedy grałem na uniwersytecie było więcej chaosu. Dwa lata występowałem w systemie amerykańskim, ponieważ rok temu nie było mnie w reprezentacji ze względu na operację pleców. Wychowałem się jednak w Polsce i tutaj uczyłem się grać, więc to przejście jest płynne.
– Jesteś zadowolony z tego, że zagrasz w Morabanc Andorra?
– Moim marzeniem jest nadal gra w NBA. Będę starał się wrócić do Stanów Zjednoczonych w przyszłym roku. Chcę ponownie zagrać w Lidze Letniej. Teraz liczy się to, żeby zaprezentować się dobrze w Hiszpanii. Wybrałem bezpieczną opcję, ponieważ Andorra występuje w najlepszej lidze w Europie. Co tydzień, co dwa będę grał spotkania na wysokim poziomie. Do tego gramy jeszcze w Eurocup, czyli drugim najmocniejszym pucharze w Europie.
– Były jakieś propozycje z NBA?
– Pojawiły się propozycje z NBA, żebym dołączył do zespołu na camp przedsezonowy. Daty NBA i lig europejskich się jednak nie pokrywają. Sezon na Starym Kontynencie zaczyna się zdecydowanie wcześniej. Jeżeli scenariusz byłby negatywny, to zostałbym na lodzie. Z agentem doszedłem do wniosku, że lepiej wybrać bezpieczniejszą opcję. USA zaatakuję jeszcze w przyszłym roku.
– Zagrasz w reprezentacji w eliminacjach mistrzostw świata 2019?
– Jeszcze o tym nie rozmawialiśmy. Wiem, że jest konflikt między FIBA a Euroligą i Eurocup. Na pewno podejmiemy ten temat z trenerem i związkiem. Na razie skupiam się na mistrzostwach Europy. Po nich zaczniemy takie pertraktacje, bo czasu jest mało.
Następne
88 - 76
Francja
82 - 69
Polska
91 - 96
Hiszpania
54 - 95
Francja
87 - 90
Polska
93 - 85
Włochy
107 - 96
Grecja
100 - 90
Finlandia
94 - 88
Czechy
86 - 94
Włochy
94 - 86
Chorwacja
86 - 94
Polska
102 - 94
Litwa
85 - 79
Czarnogóra
88 - 72
Belgia
86 - 87
Francja
96 - 69
Polska
88 - 77
Izrael
88 - 67
Holandia
56 - 90
Włochy
69 - 90
Grecja
90 - 85
Ukraina
71 - 106
Niemcy
82 - 88
Słowenia
87 - 70
Bośnia i Hercegowina
73 - 81
Czarnogóra
odwołany
Rosja
80 - 89
Belgia
69 - 72
Hiszpania
78 - 89
Serbia