Czy można awansować w rankingu WTA o ponad 900 miejsc w pięć tygodni? Można, co udowodniła Sloane Stephens. Amerykanka, która przez kilka miesięcy przechodziła rehabilitację, dotarła do pierwszego w karierze ćwierćfinału US Open i w wirtualnym zestawieniu jest już 51. rakietą świata.