Choć w Armenii spodziewano się porażki z reprezentacją Polski, to niewielu sądziło, że skończy się pogromem 1:6 (1:3). – Biorę odpowiedzialność za ostatnie wyniki, ale piłkarze również muszą wziąć odpowiedzialność za błędy indywidualne – mówił trener Artur Petrosjan, rozgoryczony po czwartkowym meczu eliminacji mistrzostw świata.