W nocy ze środy na czwartek czasu polskiego Washington Wizards zmierzą się z Los Angeles Lakers, którzy w swoich szeregach mają numer dwa tegorocznego draftu – Lonzo Balla. Tuż przed spotkaniem Marcin Gortat postanowił przypomnieć młodemu rozgrywającemu, że zanim stanie się gwiazdą NBA, czeka go jeszcze wiele pracy.
O Ballu głośno zrobiło się nie tylko ze względu na jego duży talent, ale również przez zachowanie ojca. LaVar Ball to niezwykle barwna postać, często pokazująca się w mediach. Tym razem zapowiedział, że drużyna z jego synem w składzie na pewno nie przegra dwóch meczów w tygodniu. W poniedziałek nie sprostała New Orleans Pelicans (112:119). Kolejnym rywalem Jeziorowców będą właśnie Wizards.
Do słów Balla seniora postanowił odnieść się nasz rodak. „Proszę, John Wall będzie go torturował przez 48 minut” – napisał Gortat na swoim Twitterze. Wpis nie przeszedł bez echa. Zareagował na niego m.in. Brandon Ingram, skrzydłowy drużyny z Los Angeles. – Nie spodobało się to nam i nie spodobało się to Lonzo – powiedział.
Z kolei Wall przyznał, że starcie z Ballem nie będzie dla niego szczególnym wyzwaniem. – Będę bezlitosny. Są rywale, na których specjalnie się przygotowujesz, np. gdy wychodzisz naprzeciw Stephena Curry’ego. Gortat napisał co napisał, ja nic nie mówiłem. Ojciec Lonzo cały czas gada. To sprawia, że chcę wyjść na parkiet i poprowadzić moją drużynę do zwycięstwa – uciął rozgrywający Wizards.
Sam Ball podszedł do sprawy ze spokojną głową. – Nie przywiązuję do tego wagi. Mam wsparcie moich kolegów, więc po prostu postaramy się wygrać ten mecz. Takie komentarze nie są dla mnie niczym nowym. Dorastałem w ten sposób – oświadczył.