Norweg Tarjei Boe wygrał sprint na 10 km w zawodach biathlonowego Pucharu Świata w szwedzkim Oestersund. Wyprzedził Francuza Martina Fourcade'a o zaledwie 0,7 sekundy. W czwartek w inaugurującym sezon biegu na 20 km triumfował jego młodszy brat Johannes Thingnes Boe.
Boe startował pod koniec stawki. Po drugim i ostatnim strzelaniu miał trzy sekundy zapasu nad Francuzem, ale przewaga systematycznie topniała. Obronił ją jednak, rzucając na szalę wszystkie siły. W ten sposób pozbawił Fourcade'a 62. zwycięstwa w Pucharze Świata, a sam cieszył się z dziewiątego triumfu.
Trzeci był Niemiec Erik Lesser. Wszyscy zawodnicy, którzy stanęli na podium, przebiegli jedną rundę karną. Słabo zaprezentowali się Polacy. Najlepszy z nich Mateusz Janik zajął 78. miejsce, tracąc do zwycięzcy blisko dwie i pół minuty.
W klasyfikacji generalnej prowadzenie objął Fourcade, który zdobył Kryształową Kulę w sześciu poprzednich sezonach. Na niedzielę zaplanowano biegi na dochodzenie kobiet i mężczyzn. W rywalizacji pań wystąpią cztery Polki: Krystyna Guzik, Weronika Nowakowska, Magdalena Gwizdoń i Monika Hojnisz. Polacy nie zakwalifikowali się do startu.