Bayern Monachium rozgromił przed własną publicznością Borussię Dortmund – strzelił rywalom aż sześć goli. W zagranicznych mediach najwyższe oceny za ten występ zebrali Robert Lewandowski oraz James Rodriguez, którzy już niedługo zmierzą się ze sobą na mundialu w Rosji (od 14 czerwca w TVP).
Portal ESPN wysoko ocenił wszystkich piłkarzy Juppa Heynckesa, choć miał kilka zastrzeżeń przy Arjenie Robben. W skali od 1 do 10, Holender otrzymał "szóstkę". – Ma tylko kilka tygodni, by udowodnić że zasługuje na przedłużenie kontraktu, ale w tym meczu został przyćmiony przez Francka Ribery'ego – podsumowano jego występ.
Thomas Mueller, Javi Martinez i wspomniany Ribery otrzymali "ósemki", natomiast za gwiazdy tego spotkania uznano Lewandowskiego i Jamesa. Obaj zostali nagrodzeni "dziewiątkami". Oceniając występ Polaka, ESPN odniósł się do potencjalnego odejścia napastnika z klubu twierdząc, że byłaby to dla Bawarczyków niepowetowana strata.
"Bild" natomiast wystawił Lewandowskiemu najwyższą możliwą notę. Polak otrzymał "jedynkę" (w skali od 1 do 6, przy czym 1 to klasa światowa). Podobnie ocenieni zostali Thomas Mueller, Franck Ribery i James Rodriguez.
Niemiecki dziennik zwrócił również uwagę na przewagę, jaką polski napastnik wypracował sobie w klasyfikacji strzelców. Pierre-Emerick Aubameyang dorobku już nie powiększy i zajmuje ex-aequo drugie miejsce z Nilsem Petersenem (obaj po 13 goli).
"Lewy" zdobył za to dwa razy więcej bramek w tym sezonie i w zasadzie nic nie jest mu już w stanie odebrać indywidualnego trofeum, które zgarnie za kilka tygodni.
W wywiadach pomeczowych w słowach nie przebierali zawodnicy gości. – Ta porażka bardzo boli, w głowie rodzi nam się wiele pytań, ale w większości pozostają one bez odpowiedzi. W przerwie próbowaliśmy porozmawiać w szatni, chcieliśmy w części zatrzeć złe wrażenie po pierwszej połowie. Nie byliśmy jednak w stanie nawiązać równorzędnej walki z przeciwnikiem. To był bardzo gorzki wieczór – przyznał Andre Schuerrle.
W świetnych nastrojach byli za to ludzie związani z Bayernem, a prezes Karl-Heinz Rummenigge wypowiedział się nawet na temat przyszłości trenera. – Chcemy zatrudnić niemieckojęzycznego trenera, a jego nazwisko ogłosimy do końca kwietnia. Jupp Heynckes na pewno zakończy pracę wraz z końcem sezonu, więc musimy postawić na kogoś innego – przyznał.
W mediach pojawiły się jednocześnie wypowiedzi osób, które pojawiły się w sobotę na Allianz-Arena. Według legendy Bayernu, Lothara Matthaeusa, Bawarczycy porozumieli się z prowadzącym aktualnie Eintracht Frankfurt Niko Kovacem. Chorwat ma mieć w kontrakcie klauzulę umożliwiającą mu przenosiny tylko do stolicy Bawarii.