{{title}}
{{#author}} {{author.name}} / {{/author}} {{#image}}{{{lead}}}
{{#text_paragraph_standard}} {{#link}}Czytaj też:
{{link.title}}
{{{text}}}
{{#citation}}{{{citation.text}}}
Mundial 2018: stałe fragmenty przestrogą i szansą dla Polaków

Dotychczasowe mecze mistrzostw świata pokazały, jak wielką rolę odgrywają stałe fragmenty gry. Połowę goli strzelono z rzutów karnych, wolnych i rożnych. To wskazówka dla reprezentacji Polski, jak zaskoczyć zespół Senegalu. Drużyna Adama Nawałki musi jednak potraktować te liczby także jako ostrzeżenie...
Koniec oczekiwania. Polacy zagrają z Senegalem
Na turnieju strzelono 32 gole, z których aż 16 padło właśnie po stałych fragmentach gry. Dośrodkowanie, a następnie gol głową lub odgwizdanie rzutu karnego – w ten sposób zdobyto aż dziesięć bramek. Zwycięskie trafienia w ten sposób zaliczali Urugwajczycy, Iranczycy, Chorwaci czy Anglicy. Gol po dośrodkowaniu z rzutu rożnego dał także remis Szwajcarii w starciu z Brazylią.
Przed starciem Polaków z Senegalczykami wiele mówi się właśnie o sile fizycznej zespołu z Afryki. Rywale biało-czerwonych mają w składzie wielu rosłych zawodników, co zapewne będą chcieli wykorzystać przy dośrodkowaniach. Zwłaszcza, że piłkarzom Nawałki zdarza się tracić bramki w takich sytuacjach...
– Rzeczywiście, mundial stoi dotychczas pod znakiem stałych fragmentów gry. To coś co można łatwo wypracować i czym zawsze można zaskoczyć rywali. Co do Senegalczyków, to rzeczywiście możemy mieć spory problem – ocenił Robert Podoliński, były trener ekstraklasowych klubów i ekspert TVP Sport.
Dużą stratą może być brak Kamila Glika, który nie tylko świetnie bronił, ale też stanowił zagrożenie pod bramką przeciwników.
– Glik bardzo by się przydał. Mamy paru zawodników, którzy dobrze grają głową jak Robert Lewandowski czy Jan Bednarek. Obawiam się jednak, że to trochę za mało – stwierdził Podoliński.
Wiele goli padało też jednak po strzałach z rzutów wolnych. W tym elemencie możemy liczyć przede wszystkim na Roberta Lewandowskiego. Podoliński zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt.
– Do skutecznego wykonywania stałych fragmentów potrzebni są też zawodnicy, którzy potrafią zagrać dobrą piłkę. Takich u nas nie brakuje. Celnie dośrodkować potrafią Jakub Błaszczykowski, Kamil Grosicki, Piotr Zieliński czy Maciej Rybus – wymienił.