Końcówka wygranego przez Polaków starcia z Japończykami miała prawo zażenować kibiców. Jedni ostentacyjnie wymieniali piłkę między obrońcami, drudzy niechętnie spoglądali bez inicjatywy ataku. I choć Azjaci cel osiągnęli i awansowali do fazy pucharowej, to niesmak pozostał.