tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Prezes PZHL zrezygnował. "Nie ma żadnej katastrofy"

Piotr Demiańczuk zrezygnował w poniedziałek ze stanowiska prezesa Polskiego Związku Hokeja na Lodzie. – Związek funkcjonuje normalnie, reprezentatywność zarządu została zachowana – powiedział wiceprezes federacji Mirosław Minkina.
(fot. Getty Images)

Hokejowy Puchar Kontynentalny: GKS Katowice poznał kolejnego rywala

Skład zarządu został podczas poniedziałkowego posiedzenia poszerzony o Roberta Walczaka, byłego dziennikarza TVP.

Pod koniec lutego tego roku z posady szefa PZHL zrezygnował Dawid Chwałka. Powodem była trudna sytuacja finansowa federacji. W połowie marca stery przejął Piotr Demiańczuk, radca prawny i członek zarządu. Kolejny zjazd wyborczy ma się odbyć w połowie 2020.

– Wydawało się, że w 2017 związek funkcjonuje normalnie, ale tak nie było. Dotacja ministerstwa sportu została nieprawidłowo wydatkowana. Prezes Chwałka nie zwoływał cyklicznych posiedzeń. Podczas spotkania w MSiT okazało się, że związek ma dużo większe problemy niż przedstawiał to prezes – ocenił Demiańczuk sytuację podczas czerwcowego zjazdu sprawozdawczego.

W PZHL został wiosną wdrożony plan naprawczy, koszty utrzymania zostały ograniczone.

– Rezygnacja prezesa PZHL nie oznacza jakiejś katastrofy w polskim hokeju. Wszystkie procesy szkoleniowe, zgrupowania kadr są realizowane zgodnie z planem – powiedział wiceprezes związku Mirosław Minkina. W poniedziałek rezygnację złożył szef federacji Piotr Demiańczuk.

Minkina zauważył, że związek od kilku miesięcy konsekwentnie realizuje plan naprawy finansów.

– Chcemy odzyskać zaufanie Ministerstwa Sportu i Turystki oraz wszystkich partnerów. Realizacja naszego planu potrwa wiele lat. Musimy zrobić wszystko, by przetrwać – dodał.

Podkreślił, że prezes złożył rezygnację z powodów osobistych, a od strony formalnej obecny zarząd jest w pełni zdolny do reprezentowania federacji.

Radość w Tychach, złość w Jastrzębiu. "To była katastrofa"