To było 391. spotkanie Atletico Madryt pod wodzą Diego Simeone i dopiero pierwsza porażka różnicą czterech goli. Po raz ostatni drużyna Argentyńczyka straciła tyle bramek ponad cztery lata temu, gdy w finale Ligi Mistrzów przegrała po dogrywce z Realem Madryt 1:4.