tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Rewelacyjny 15-latek. W finale stracił tylko seta

Liczący 15 lat i 172 dni japoński tenisista stołowy Tomokazu Harimoto triumfował w turnieju finałowego cyklu World Tour. W decydującym pojedynku w południowokoreańskim Incheon wygrał z Chińczykiem Lin Gaoyuanem 4:1.
Tomokazu Harimoto (fot. Getty Images)

Do tej pory w singlu najmłodszą zwyciężczynią wielkiego finału WT była Chinka, która w 2004 roku w Pekinie miała 16 lat i 148 dni.

W deblu rekord należy do Japonek Miu Hirano (14 lat i 244 dni) i Mimy Ito (14 lat i 54 dni) – wygrały w 2014 roku w Bangkoku, pokonując w grze o tytuł Natalię Partykę i Katarzynę Grzybowską-Franc. W niedzielę Ito zajęła pierwsze miejsce w Incheon w parze z Hiną Hayatą.

Z dwóch szans na wywalczenie trofeum, jedną wykorzystał pingpongista Dekorglassu Działdowo Wong Chun Ting. W deucie z Doo Hoi Kem triumfowali w grze mieszanej, zaś w deblu z byłym zawodnikiem Dojlidów Białystok Ho Kwan Kitem uplasowali się na drugiej pozycji.

W Grand Finals World Tour 2018 zabrakło polskich tenisistów stołowych. Pula nagród wyniosła milion dolarów. Zwycięzcy singla zarobili po 100 tys., a w deblu i mikście nagroda za pierwsze lokaty to 14 tys.

Wyniki meczów finałowych:
singiel kobiet

Chen Meng – He Zhuojia (obie Chiny) 4:1 (9:11, 11:5, 11:8, 12:10, 11:7)
singiel mężczyzn
Tomokazu Harimoto (Japonia) – Lin Gaoyuan (Chiny) 4:1 (11:4, 13:15, 11:9, 11:9, 11:9)
debel kobiet
Hina Hayata, Mima Ito (Japonia) – Chen Xingtong, Sun Yingsha (Chiny) 3:0 (11:9, 13:11, 12:10)
debel mężczyzn
Jang Woojin, Lim Jonghoon (Korea Płd.) – Ho Kwan Kit, Wong Chun Ting (Hongkong) 3:2 (10:12, 13:11, 11:8, 10:12, 11:8)
mikst
Wong Chun Ting, Doo Hoi Kem (Hongkong) – Jang Woojin, Cha Hyo Sim (Korea Płd., Korea Płn.) 3:0 (11:6, 11:8, 11:4)

podobne informacje

WT w tenisie stołowym: chińscy kibice czekają na powrót Ma Longa

Tenis stołowy, Superliga: derbowa wygrana mistrzów Polski

Superliga tenisistów stołowych: najlepszy zawodnik ubiegłego sezonu wraca do PKS Kolping Frac Jarosław

Pingpongista Wang Zeng Yi: czuję, że jestem potrzebny kadrze, ale plecy szwankują