tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Bogdan Wenta: cały czas czuję się odpowiedzialny za piłkę ręczną w Polsce

– Widzę, przed jakimi wyzwaniami stoją Piotr Przybecki i obecni zawodnicy. Przeraża mnie, że wciąż patrzymy wyłącznie na efekt końcowy. Reprezentacja to łańcuch, który jest tak silny, jak jego najsłabsze ogniwo. Dlatego trzeba zejść niżej, do małych miast i pracujących tam trenerów – mówi SPORT.TVP.PL Bogdan Wenta, dziś prezydent Kielc, a w przeszłości trener reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych. To kolejny głos w dyskusji na temat stanu szczypiorniaka.
(fot. PAP/Piotr Polak/Getty)

Witajcie w krainie, gdzie piłka ręczna ginie. "Ci ludzie rozwalają nasz sport
od lat. Trzeba zmian w ZPRP!"

Trzy lata to w piłce ręcznej szmat czasu. W 2015 roku mężczyźni wywalczyli brąz mistrzostw świata w Katarze, a kobiety wróciły z mistrzostw w Danii po półfinale. Rok później PGE VIVE Kielce wygrało Ligę Mistrzów, a biało-czerwoni przegrali po dogrywce miejsce w finale igrzysk w Rio.

Od tego czasu zmieniło się wiele. Szczypiorniści nie zakwalifikowali się do tegorocznych mistrzostw Europy i nadchodzących mistrzostw świata, a w październiku przegrali eliminacyjny mecz z Izraelem. Piłkarki ręczne co prawda zagrały we wszystkich trzech turniejach mistrzowskich, ale odpadały tam już w pierwszej fazie, przegrywając dziewięć z 11 meczów. Spadliśmy z wysokiego konia, upadek był bolesny.

(fot. Getty) Obecny stan to efekt wieloletnich zaniedbań szkoleniowych. O nich Wenta mówił już w 2009 roku, tuż po awansie do półfinału mistrzostw świata w Chorwacji:Nasza piłka ręczna ma wiele problemów. Owszem, reprezentacja żyje, ale musimy zacząć myśleć o tym, co trzeba zmienić w klubach, polskiej lidze... Powinniśmy zacząć mówić jednym językiem, a nie głosami wielu różnych fachowców... – apelował.

W 2012 roku, gdy rezygnował z pracy z kadrą, przedstawił Związkowi Piłki Ręcznej w Polsce propozycję systemu szkoleniowego. – Rozmawiałem wtedy z zawodnikami o różnych koncepcjach, oni podsuwali też pomysły. Sugerowałem potem [ZPRP – wyj. red.] w którą stronę powinniśmy pójść – mówi w rozmowie ze SPORT.TVP.PL. Centrala nie skorzystała jednak z jego rad.

Sześć lat później Wenta wciąż czuje się odpowiedzialny za losy polskiej piłki ręcznej, choć od początku 2014 roku nie ma go już w niej na co dzień. Jego zdaniem, by seniorzy i seniorki znów liczyli się w świecie, potrzeba nie tylko dobrych rezultatów kadr juniorskich i młodzieżowych, ale też wykwalifikowanej kadry szkoleniowej i systemu wyłapywania talentów już w pierwszych etapach kształcenia.

Bogdan Wenta...

... o tym, czy za jego kadencji kadra osiągnęła maksimum:
Nie. Nigdy nie osiąga się maksimum. Owszem, można powiedzieć, że pierwsze miejsca w dużych turniejach to maksimum. Wtedy patrzymy przez pryzmat wyników. Sportowiec nigdy nie może być jednak syty. Gdy wchodzisz na szczyt, jest tam bardzo wąsko, a ci, którzy atakują z dołu, chcą zająć twoje miejsce. Musisz mocno pracować łokciami, by utrzymać pozycję. To jest kluczowe. Jeżeli mówisz, że osiągnąłeś sukces, to znaczy, że zaraz się zatrzymasz, a wkrótce zaczniesz się cofać. Przez lata zbudowaliśmy pozycję w światowej piłce – mówię w liczbie mnogiej, bo później, z innymi trenerami, również były wyniki. Ale chodzi o utrzymanie statusu przez lata, a nie okresowe sukcesy.

... o problemach polskiej piłki ręcznej:
Na Piotra Przybeckiego i reprezentację spadła niedawno krytyka za ostatnie wyniki. Znów mówimy jednak o produkcie końcowym, zapominając, że to wszystko zaczyna się gdzie indziej. Trzeba zbudować cały łańcuch dostaw, zadbać o każde ogniwo. To sprawi, że łańcuch będzie mocny. Bo ten łańcuch nazywa się reprezentacja: juniorów, juniorek, młodzieżowców, seniorów i seniorek. Całość będzie tak mocna, jak najsłabsze ogniwo. Myślę, że jest parę elementów, o których trzeba porozmawiać i czas usiąść do stołu.

(fot. Getty)

... o pracy u podstaw:
W naszym 38-milionowym kraju piłkę ręczną uprawia ok. 25 tysięcy dziewcząt i chłopców. W takiej Danii, gdzie jest około 6 milionów mieszkańców, gra ponad 500 tysięcy, a w Niemczech blisko milion. Już sama naturalna selekcja spowoduje, że z takiej "masy" wyłowi się 20 wspaniałych chłopaków i 20 wspaniałych dziewcząt. My, mając mały kapitał ludzki, musimy mieć świetną strukturę organizacyjną i trenerów, którzy już na poziomie szkół zbudują ogniwa łańcucha. Dlatego nie patrzmy wyłącznie na samych zawodników, nie tylko ten element decyduje.

... o pracy w małych miastach i odpowiedniej selekcji:
Siłą piłki ręcznej są małe miejscowości czy niewielkie aglomeracje. Owszem, są świetne kluby w Paryżu, Barcelonie czy Kielcach, ale korzenie są jednak niżej. Talentów trzeba szukać w małych miastach, a przy tym dobrze je selekcjonować, by nie zdarzyło się tak jak z Karolem [Bieleckim – wyj. red.], którego odrzucono w Szkole Mistrzostwa Sportowego. Ja także, gdy przechodziłem z małej miejscowości do dużego miasta w młodości usłyszałem, że nie nadaję się do piłki ręcznej, bo późno zaczynam grę.

... o swoim zaangażowaniu:
Dzisiaj stoimy jednak przed innym wyzwaniem. Mówię "my", ponieważ tyle lat w tym pracowałem, że cały czas czuję się odpowiedzialny. Nie chcę, by przed mikrofonem wyszło, że Bogdan Wenta coś chce. Nie. Dzisiaj trener czy zawodnicy, których już nawet osobiście nie znam, bo to inna generacja – widzę przed jakim obciążeniem stoją. Przeraża mnie, że choć bardzo by chcieli osiągać dobre wyniki, to być może nie mogą, a my wciąż patrzymy na końcowy efekt. Żeby łańcuch był silny musimy jednak wszyscy na to zapracować.

Czytaj więcej:
Idą zmiany. Nowy koordynator projektu, który ma dźwignąć polską ręczną
Nowiński: ze szkoleniem nie jest źle. Gubimy się wśród seniorów [WYWIAD]
Trzy lata i trzy klęski Krowickiego z kadrą. Czy to czas na zmiany?

Kolejny przegrany turniej. Smutny obraz polskiego szczypiorniaka
ME 2018 piłkarek ręcznych. Monika Stachowska: oby nie stało się to, co z męską reprezentacją [WIDEO]
Podsumowanie występu Polek na mistrzostwach Europy w piłce ręcznej [WIDEO]

podobne informacje

Minister obrony narodowej. Jak Szmal zatrzymał Rosjan i... pił alkohol

Koszmarny lot po... medal. Krzyki Wenty i modlitwy Tłuczyńskiego. Tak zaczęły się MŚ w 2009 roku

Media: Kamil Syprzak w Montpellier HB. Potwierdzenie pod koniec stycznia

Piłka ręczna, mecz towarzyski w Zug: Szwajcaria – Polska 32:28: bez obrony i bramki. Porażka Polaków