Kilkanaście miesięcy temu nie wiedział, czy będzie jeszcze chodził o własnych siłach. Przechodził operację za operacją, przeszczepiano mu skórę, całe dnie spędzał na rehabilitacji. W czwartek Santi Cazorla strzelił Realowi Madryt pierwsze dwa gole po ponad dwóch latach i znów można było go zobaczyć roześmianego.
Kontuzje są nieodłącznym elementem tego zawodu. Zazwyczaj jednak już na samym początku można ocenić, czy
zawodnika czeka dłuższa przerwa, czy raczej tylko chwila wytchnienia od piłki. Z grającym wówczas w Arsenalu
Cazorlą było inaczej. W jednym ze spotkań padł po starciu na ziemię, chwycił się za
kostkę i musiał opuścić boisko. Noga bolała, ale nawet w najczarniejszych snach nie wyobrażał sobie, że za
chwilę będzie marzył nie o powrocie do sportu, a do normalnej sprawności.
Ból powracał jak bumerang. Gdy wydawało się, że będzie dobrze, po chwili znów nie mógł wykonywać na murawie
najprostszych czynności. Jeździł od lekarza do lekarza, jego stopę oglądali fachowcy z najwyższej półki, a
pomimo tego nikt nie potrafił zdiagnozować źródła problemu. – Lekarz powiedział mi, że będzie dobrze,
jeśli dam radę spacerować po ogrodzie z synem – wyznał w pewnym momencie na łamach "Marki" i dla wielu
stało się jasne, że Cazorla może zapomnieć o kopaniu piłki. Dla wielu, ale nie dla niego.
Hiszpan cierpliwie krążył od drzwi do drzwi, oddawał się w ręce specjalistów i chwytał wszelkich
sposobów, by znów być zdrowym. Zoperowano mu ścięgno Achillesa, na przestrzeni roku przeszedł aż osiem
poważnych zabiegow i choć w pewnym momencie wydawało się, że będzie dobrze, wówczas w ranę wdała się gangrena wyżerająca ciało.
Brakowało ośmiu centymetrów skóry, więc ten deficyt uzupełniono przeszczepem z ręki – feralnie z miejsca, w
którym miał tatuaż z imieniem syna Enzo.
Cazorlą zajmował się wówczas dr Mikel Sanchez, który uczciwie przyznał, że z tak beznadziejnym
przypadkiem nie miał jeszcze do czynienia. W maju podjął się ostatniej próby rekonstrukcji ścięgna. W
międzyczasie nie zapomnieli o nim w klubie – Arsenal prolongował umowę z zawodnikiem, by ten nie musiał
zaprzątać sobie głowy innymi sprawami i mógł skupić się na dbaniu o zdrowie. – Teraz zdałem sobie
sprawę, kto jest kim. Prawie każdego dnia dostaję wiadomości od Iniesty, Silvy, Villi… – mówił wówczas
wzruszony.
Po ostatniej z operacji wyjechał na kilka miesięcy do Salamanki. Zaszył się z dala od zgiełku i znajomych,
konsekwentnie pracował nad formą. Latem zaprzeczył prawom fizyki – wyszedł na boisko i zaczął znów
przypominać sobie, jak to jest biegać, prowadzić piłkę, oddawać strzały. Działacze jego byłego klubu,
Villarrealu, zaprosili go na testy. Obie strony nie robiły sobie wielkich nadziei, nie miały wielkich oczekiwań.
Powracający na boisko pomocnik czuł się jak ryba w wodzie. Świetnie odnalazł się w zespole i bez namysłu
podpisał roczną umowę, którą podsunęli mu pod nos działacze. Od początku sezonu wystąpił w 14 meczach i choć
drużynie nie szło, to w czwartek znów poczuł eksplozję radości. Zdobył dwie bramki, a Villarreal zremisował
z Realem Madryt 2:2. – To był dla mnie bardzo wyjątkowy mecz, zwłaszcza że trafiłem przeciwko Realowi.
chcę dalej pracować i stawać się lepszym - powiedział w rozmowie z "Mavista"”.
Jeśli pech i kontuzje nie będą już dokuczały 34-latkowi, być może nawet wiosną otrzyma ofertę prolongaty
kontraktu. Jak na razie działacze są bowiem z jego postawy zadowoleni, a i on sam odzyskał radość z piłki,
jaka towarzyszyła mu jeszcze kilka lat temu.
Kliknij "Akceptuję i przechodzę do serwisu", aby wyrazić zgody na korzystanie z technologii automatycznego śledzenia i zbierania danych, dostęp do informacji na Twoim urządzeniu końcowym i ich przechowywanie oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez nas, czyli Telewizję Polską S.A. w likwidacji (zwaną dalej również „TVP”), Zaufanych Partnerów z IAB* oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP, w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, które wskazujemy poniżej, a także zgody na udostępnianie przez nas identyfikatora PPID do Google.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie naszych poszczególnych serwisów zwanych dalej „Portalem”, w tym informacje zapisywane za pomocą technologii takich jak: pliki cookie, sygnalizatory WWW lub innych podobnych technologii umożliwiających świadczenie dopasowanych i bezpiecznych usług, personalizację treści oraz reklam, udostępnianie funkcji mediów społecznościowych oraz analizowanie ruchu w Internecie.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie poszczególnych serwisów na Portalu, takie jak adresy IP, identyfikatory Twoich urządzeń końcowych i identyfikatory plików cookie, informacje o Twoich wyszukiwaniach w serwisach Portalu czy historia odwiedzin będą przetwarzane przez TVP, Zaufanych Partnerów z IAB oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP dla realizacji następujących celów i funkcji: przechowywania informacji na urządzeniu lub dostęp do nich, wyboru podstawowych reklam, wyboru spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych treści, wyboru spersonalizowanych treści, pomiaru wydajności reklam, pomiaru wydajności treści, stosowania badań rynkowych w celu generowania opinii odbiorców, opracowywania i ulepszania produktów, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, technicznego dostarczania reklam lub treści, dopasowywania i połączenia źródeł danych offline, łączenia różnych urządzeń, użycia dokładnych danych geolokalizacyjnych, odbierania i wykorzystywania automatycznie wysłanej charakterystyki urządzenia do identyfikacji.
Powyższe cele i funkcje przetwarzania szczegółowo opisujemy w Ustawieniach Zaawansowanych.
Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w Ustawieniach Zaawansowanych lub klikając w „Moje zgody”.
Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia, przenoszenia, wniesienia sprzeciwu lub ograniczenia przetwarzania danych oraz wniesienia skargi do UODO.
Dane osobowe użytkownika przetwarzane przez TVP lub Zaufanych Partnerów z IAB* oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP mogą być przetwarzane zarówno na podstawie zgody użytkownika jak również w oparciu o uzasadniony interes, czyli bez konieczności uzyskania zgody. TVP przetwarza dane użytkowników na podstawie prawnie uzasadnionego interesu wyłącznie w sytuacjach, kiedy jest to konieczne dla prawidłowego świadczenia usługi Portalu, tj. utrzymania i wsparcia technicznego Portalu, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, dokonywania pomiarów statystycznych niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania Portalu. Na Portalu wykorzystywane są również usługi Google (np. Google Analytics, Google Ad Manager) w celach analitycznych, statystycznych, reklamowych i marketingowych. Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych oraz realizacji Twoich praw związanych z przetwarzaniem danych znajdują się w Polityce Prywatności.