tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Mistrzostwa Europy w short tracku: Natalia Maliszewska ze złotym medalem w Dordrecht

Natalia Maliszewska świetnie zaprezentowała się na zawodach w holenderskim Dordrecht. Polka zdobyła złoty medal mistrzostw Europy na dystansie 500 m w short tracku – pierwszy w historii tej dyscypliny w kraju. Od początku rywalizacji na tym dystansie koncertowo rozgrywała kolejne biegi. W finale popisała się świetnym wyprzedzaniem i zimną krwią w końcówce.
ME w short tracku. Natalia Maliszewska ze złotym medalem
Natalia Maliszewska w Dordrecht zdobyła złoty medal mistrzostw Europy na dystansie 500 m w short tracku (fot. Getty)

Aż trójka Polaków przeszła przez piątkowe eliminacje i zakwalifikowała się do ćwierćfinałów na 500 metrów – obok Maliszewskiej zobaczyliśmy także Nicolę Mazur i Mateusza Krzemińskiego. Oboje pojechali bardzo ambitnie. Mazur już na starcie nie odpuściła nawet mistrzyni świata sprzed dwóch lat – Elise Christie – i w pierwszym wirażu znalazła się przed Brytyjką. Choć później nie zdołała utrzymać mocnego tempa narzuconego przez prowadzącą Suzanne Schulting i ostatecznie spadła na dalsze lokaty, skutecznie utrudniła życie jednej z faworytek. Zaskoczona Christie została wybita z rytmu i ostatecznie przegrała walkę o drugie miejsce z Petrą Jaszapati. To Węgierka, obok Schulting, awansowała dalej.

Krzemiński również walczył do końca. Po upadku Vladislava Bykonova (Izrael) włączył się w rywalizację o awans. Choć linię mety przekroczył jako trzeci – za plecami Sebastiana Lepape (Francja) i Itzhaka de Laata (Holandia) – został wykluczony przez sędziów za popychanie Daana Breeuwsmy (Holandia).

Najmniej emocji miała w swoim ćwierćfinale Maliszewska. Polka rozegrała start z zimną krwią. Od startu do mety pewnie prowadziła i wywalczyła kwalifikację do dalszego etapu zawodów wraz z Yarą van Kerkhof (Holandia).

Nieco bardziej nerwowo było w półfinale. Choć i tym razem już w pierwszym wirażu Polka była liderką, czuła na plecach oddech Schulting i Sofii Proswirnowej. Nie popełniła jednak żadnego błędu i nie pozwoliła zaskoczyć się na finiszu. Choć rywalki były blisko, to Polka wygrała bieg.

Natalia Maliszewska zdobyła złoty medal (fot. TVP Sport)

Dzięki czasowi, w finale Maliszewska mogła ustawić się na drugim polu startowym. Po jej lewej stronie, najbardziej od wewnętrznej, ruszała Lara van Ruijven. Po prawej natomiast Schulting i Martina Valcepina. Na pierwszym wirażu prowadzenie objęła van Ruijven, za którą jechała Maliszewska. Polka szybko przystąpiła do ataku. Znalazła lukę, którą genialnie wykorzystała. W końcówce wydawało się, że Holenderka poszuka szansy na rewanż. Uniemożliwiła jej to jednak… jej rodaczka. Schulting potknęła się i potrąciła koleżankę z zespołu. Ta zamiast o ataku, musiała myśleć o obronie – a i to okazało się nieskuteczne. Maliszewska nie pozwoliła się zaskoczyć i linię mety przekroczyła jako pierwsza, druga była natomiast… Valcepina, która wykorzystała zamieszanie powstałe między Holenderkami.


Podczas sobotniej rywalizacji rozstrzygnięto także kwestię medalową na 1500 metrów. Obie Polki, które zdołały przebrnąć przez piątkowe ćwierćfinały – Maliszewska i Nicola Mazur – znalazły się w jednym biegu półfinałowym. Żadna z nich nie włączyła się jednak w walkę o finał A, a do mety dojeżdżały kolejno na 5. i 7. pozycji. Dzięki świetnemu czasowi Maliszewska wywalczyła miejsce w finale B.

W tym jednak, mając w niedalekiej perspektywie starty na 500 metrów, nie szarżowała. Po karach, jakie sędziowie nałożyli na dwie konkurentki zajęła piąte miejsce i ostatecznie na dystansie 1500 metrów została sklasyfikowana na 12. pozycji.

Zdecydowanie więcej emocji dostarczył finał A. Fenomenalny atak przypuściła w nim Schulting, która na kilka okrążeni przed metą zdołała przeskoczyć z czwartego na pierwsze miejsce. Za Holenderką dynamicznie ruszyła Christie (Wielka Brytania). Nieco z tyłu została Proswirnowa (Rosja), która nie zdołała uporać się z jadącą przed nią Veronique Pierron tak szybko, jak Schulting. Holenderka bez przeszkód pojechała po złoto, a Christie – po srebro. Aż do mety trwała zacięta rywalizacja o trzecie miejsce. W dynamicznej walce między Proswirnową a Pierron, to ta druga była na mecie pierwsza, ale… przy tym upadła, by chwilę później zostać ukaraną przez sędziów. W ten sposób brązowy medal trafił do Rosjanki.

Nie mniej emocjonująco było w finale u mężczyzn. Tam przez większość biegu stawce liderował reprezentant Izraela Vladislav Bykanov. W końcówce jednak niespodziewanie osłabł, co wykorzystali bracia Liu. Węgrzy zespołowo rozegrali ostatnie okrążenia, dzięki czemu starszy z braci – Shaolin Sandor – wywalczył złoto, a młodszy – Shaoang – srebro. Brąz przypadł Siemionowi Jelistratowowi z Rosji, który jako jedyny wytrzymał narzucone przez Węgrów tempo.

Bracia Liu zabłysnęli również w późniejszym finale rywalizacji na 500 metrów. I tym razem zdołali zająć dwa pierwsze miejsca. Tym razem jednak to Shaoang triumfował, a Shaolin Sandor przekroczył linię mety na drugiej pozycji. Podium uzupełnił Paweł Sitnikow z Rosji, który wygrał rywalizację o medal z Sebastienem Lepape (Francja).

WYNIKI:

1500 metrów kobiet:
1. Suzanne Schulting (Holandia)
2. Elise Christie (Wielka Brytania)
3. Sofia Proswirnowa (Rosja)

12. Natalia Maliszewska
19. Nicola Mazur

1500 metrów mężczyzn:
1. Shaolin Sandor Liu (Węgry)
2. Shaoang Liu (Węgry)
3. Siemion Jelistratow (Rosja)

33. Mateusz Krzemiński
37. Rafał Anikiej

500 metrów kobiet:
1. NATALIA MALISZEWSKA (POLSKA)
2. Martina Valcepina (Włochy)
3. Lara van Ruijven (Holandia)

18. Nicola Mazur

500 metrów mężczyzn:
1. Shaoang Liu (Węgry)
2. Shaolin Sandor Liu (Węgry)
3. Paweł Sitnikow (Rosja)

20. Mateusz Krzemiński
28. Rafał Anikiej

Natalia Maliszewska: jestem mocniejsza w niektórych momentach biegów