Nie zbyt silny wiatr, ani nie obfite opady śniegu najbardziej martwią skoczków przed konkursami Pucharu Świata w Japonii. Największym koszmarem zawodników jest... sen. A właściwie jego brak. – Miałem bardzo słaby cały dzień. Mój mózg nie kontaktuje. Spałem tylko godzinę, a później do końca nocy się męczyłem. Trzeba wziąć tabletkę albo wypić zimne piwo, żeby zasnąć – powiedział kiedyś Piotr Żyła.