Bolid Williamsa przyleciał w częściach do Barcelony w środowy poranek. Mechanicy pracowali w pocie czoła, by zespół jak najszybciej wyjechał na tor. Przegrali jednak walkę z czasem. W środę zobaczymy na Circuit de Catalunya tylko George'a Russella. Robert Kubica musi poczekać do czwartkowego poranka.