Nie mam wątpliwości, że Vital Heynen wiele rzeczy robi "pod publiczkę". Jest mistrzem PR-u i uwodzenia dziennikarzy. Ale jest też mistrzem świata, który doskonale wie, co zapewni mu jeszcze większą sławę. Dla sukcesu olimpijskiego jest gotów poświęcić intratną posadę klubową! Ogłosił, że po tym sezonie ligowym skupi się już tylko na pracy z kadrą biało-czerwonych.