{{title}}
{{#author}} {{author.name}} / {{/author}} {{#image}}{{{lead}}}
{{#text_paragraph_standard}} {{#link}}Czytaj też:
{{link.title}}
{{{text}}}
{{#citation}}{{{citation.text}}}
Krzysztof Piątek ma godnego przeciwnika. Wojna snajperów na San Siro
Sobotni mecz Milanu z Lazio może mieć kluczowe znacznie dla obu drużyn w kontekście walki o Ligę Mistrzów. "La Gazzetta dello Sport" zauważa jednak, żę dodatkowym smaczkiem będzie rywalizacja dwóch kapitalnych napastników – Krzysztofa Piątka oraz Ciro Immobile.
"Mecz o 50 milionów". Krzysztof Piątek przed wyjątkowym zadaniem
Na siedem kolejek przed zakończeniem sezonu ostatnie możliwe miejsce dające grę w Lidze Mistrzów zajmują Rossoneri. Piłkarze Gennaro Gattuso mają jednak w dorobku zaledwie 52 punkty, czyli tyle samo co piąta Atalanta. Z drugiego rzędu tę lokatę spróbuje zaatakowac Lazio, które w przypadku zwycięstwa na San Siro zrównałoby się z mediolańczykami.
Kluczowa dla obu drużyn będzie postawa snajperów. Piątek zdobył w tym sezonie ligowym już 21 bramek, czyli tyle samo co liderujący Fabio Quagliarella. Immobile strzelił siedem goli mniej i jest najskuteczniejszych zawodnikiem Lazio w tych rozgrywkach.
W tym sezonie Polak już dwukrotnie zagrał przeciwko drużynie ze Stadio Olimpico. Po raz pierwszy jesienią, jeszcze w barwach Genoi, zdołał pokonać Thomasa Strakoshę, lecz jego zespół przegrał aż 1:4. Po raz drugi Piątek próbował sforsować defensywę stołecznych pod koniec lutego w starciu pucharowym, które zakończyło się bezbramkowym remisem.
Milan nie jest natomiast ulubionym rywalem Immobile, choć kilka razy Włochowi udało się trafić przeciwko temu rywalowi. Konkretniej: czterokrotnie w 12 spotkaniach. Aż 75 procent tego dorobku zgromadził jednak w 3. kolejce poprzedniego sezonu (zwycięstwo 4:1 i hat-trick Włocha).