Kontrowersje po decyzjach arbitrów połączyły w pewien sposób środowiska piłkarskie i siatkarskie. Różnica jest taka, że w tym drugim nikt nie ma wątpliwości: pierwszy sędzia pierwszego meczu finałowego pomiędzy ZAKS-ą a ONICO popełnił poważny błąd, do którego sam się przyznał.