Już było o tym, ale warto powtórzyć. Tygodnik "Sportowiec". Starszy kolega redakcyjny wrócił bardzo zmęczony z delegacji. Był z wizytą na Górnym Śląsku. Usiadł za biurkiem przy maszynie i zaczął pisać artykuł: – "Choć z prezesem zjedliśmy obiad i wypili wieczorem litr wódki, to jednak w klubie nie dzieje się dobrze".