W poniedziałek po kilku dniach rekonwalescencji Iker Casillas opuścił szpital w Porto. Hiszpan trafił do niego z powodu zawału serca, jakiego doznał 1 maja. Jego życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo. – Muszę być wdzięczny, miałem sporo szczęścia – przyznał bramkarz po opuszczeniu placówki.