| Piłka nożna / PKO BP Ekstraklasa
Lukas Hrosso to nowy bramkarz Cracovii. Słowak podpisał trzyletni kontrakt.
31-letni bramkarz niemal całą karierę spędzi na Słowacji. Zaczynał w FC Nitra, potem grał m.in. w Slovanie Bratysława czy w Slovanie Liberec (tam zdobył Puchar Słowacji), by wrócić do Nitry. Stamtąd na początku roku trafił do Zagłębia Sosnowiec.
Słowak miał pomóc w utrzymaniu Zagłębia, ale okazało się, że jest to "mission impossible". Hrosso bronił wiosną w 12 spotkaniach. Od drugiego meczu rundy do połowy kwietnia to on stał w bramce. Potem trener Valdas Ivanauskas zaczął rotować i stawiał raz na Słowaka, raz na Dawida Kudłę.
Na niewiele się to zdało. W 12 spotkaniach Hrosso puścił 22 bramki. Czyste konto zachował tylko dwukrotnie – w meczach z Miedzią Legnica (2:0) i przeciwko Wiśle Płock (0:0) w ostatniej kolejce sezonu, gdy Zagłębie było już zdegradowane. Grając w Zagłębiu Hrosso miał za to mnóstwo okazji, by się wykazać, bo obrona sosnowiczan była dziurawa jak sito.
A Ty? A ja sem Lukáš Hroššo. 😎 pic.twitter.com/10G8MV1wMD
— CRACOVIA (@MKSCracoviaSSA) 22 maja 2019
W Cracovii Hrosso będzie walczyć o miejsce w składzie z rodakiem, Michalem Peskoviciem, który w minionym sezonie był bardzo mocnym punktem drużyny Michała Probierza. Z zespołu Pasów odchodzi za to inny bramkarz, Krystian Stępniowski.
Cracovia lubi wyciągać zawodników z drużyn spadających z ekstraklasy. Rok temu do Pasów trafili Adrian Danek i Filip Piszczek z Sandecji Nowy Sącz. Dwa lata wcześniej Szymon Drewniak z Górnika Łęczna i Michał Helik z Ruchu Chorzów, a jeszcze wcześniej Mateusz Szczepaniak z Podbeskidzia Bielsko-Biała i Sebastian Steblecki z Górnika Zabrze.
Hrosso to pierwszy transfer Cracovii w tym okienku transferowym. Drugim ma być Portugalczyk, Rafael Lopes.