Żużlowcy GKM w ostatniej kolejce byli o krok od sprawienia niespodzianki i niewiele brakowało, by przerwali zwycięską serię mistrza Polski. Ostatecznie mecz w Grudziądzu zakończył się sprawiedliwym podziałem punktów (45:45). Pięć dni później obie ekipy ponownie się spotkały. Na stadionie im. Alfreda Smoczyka podopieczni Roberta Kempińskiego też zmusili żużlowców Fogo Unii do wysiłku, choć wynik (52:38) może na to nie wskazuje.