Zmieńmy trenera i znów będzie pięknie – takie głosy przeważają po przegranej z Serbią w eliminacjach MŚ 2019. Tylko czy Leszek Krowicki jest jedynym winnym stanu, w jakim znalazła się kobieca piłka ręczna? Warto przypomnieć, w jakich pracował warunkach i że wcale nie musiał zastępować Kima Rasmussena, bo ten chciał nadal pracować w Polsce… Czy słuszne są też obawy, że piłkarki ręczne – podobnie jak męska kadra – na dłużej znikną z elity? Raczej nie. Nawet jeśli dojdzie do zmiany selekcjonera, co wydaje się już przesądzone, a z gry w zrezygnują doświadczone zawodniczki, to i tak droga do MŚ będzie teraz... łatwiejsza.