Ashleigh Barty została niespodziewaną zwyciężczynią French Open. 23-letnia Australijka od lat była uznawana za wielki talent. Długo nie spełniała jednak pokładanych w niej nadziei. Przegrywała walkę z samą sobą. Tenis męczył ją do tego stopnia, że na kilkanaście miesięcy zawiesiła karierę i... zaczęła grać w krykieta. – Gdyby nie ten czas w życiu, nie wygrałabym w Paryżu – stwierdziła.