Władimir Kliczko nie planuje wracać do ringu, ale poza nim też raczej nie narzeka na brak adrenaliny. Jak poinformował na Twitterze ukraiński mistrz, w nocy z niedzieli na poniedziałek jego jacht stanął w płomieniach u wybrzeży Majorki. Na szczęście nikomu nic się nie stało.