Polska kadra w kombinacji norweskiej kończy zgrupowanie treningowe w słoweńskiej i Planicy i w środę wraca do kraju. Pierwszy start dwuboistów, trenowanych od niedawna przez Tomasza Pochwałę, czeka pod koniec sierpnia w niemieckim Klingenthal w zawodach Letniego Grand Prix.
– Trenowaliśmy zarówno na skoczniach, jak i na trasie biegowej. Zawodnicy oddali po prawie 40 skoków. Rozpoczęli od obiektu 80-metrowego, a potem kolejno "setka" i zakończyli na 135-metrowym – powiedział Pochwała.
Jego zawodnicy z kadry A oraz członkowie kadry młodzieżowej, którymi opiekuje się trener Tomisław Tajner, mieli w programie zgrupowania także zajęcia na nartorolkach oraz w tunelu śniegowym.
– Pod dachem przykrywającym 800-metrową pętlę kładliśmy główny nacisk na akcent techniczny i czucie jazdy na nartach, a zaprogramowane kilometry zawodnicy "wykręcali" przede wszystkim na nartorolkach – dodał Pochwała.
W Słowenii do nowego sezonu przygotowywali się: Adam Cieślar, Szczepan Kupczak, Paweł Twardosz i Piotr Kudzia znajdujący się w kadrze narodowej A oraz młodzieżowcy: Andrzej Szczechowicz, Mateusz Jarosz i Dawid Jarząbek.
Pozostali młodzieżowcy, czyli Bartłomiej Klimowski i Adam Skupień, przygotowywali się do nowego sezonu w kraju, pod kierunkiem trenerów klubowych.
Zawodnicy po powrocie do kraju będą mieć tydzień oddechu, a od 22 lipca czeka ich zgrupowanie w Szczyrku. Z kolei pod koniec sierpnia sprawdzą formę w imprezach Letniej Grand Prix w niemieckich miejscowościach Klingenthal (28 sierpnia) i Oberhof (31 sierpnia oraz 1 września). Następnie dwa razy wystąpią w kończących cykl zawodach w Planicy (7 i 8 września).
Przed wyjazdem do Słowenii zawodnicy przeszli badania wydolnościowe w warszawskim Instytucie Sportu, potem trenowali w Cetniewie. Na pierwszy śnieg pojechali w drugiej połowie maja do austriackiego Ramsau, a treningi na skoczni rozpoczęli na początku czerwca.
Tomasz Pochwała, który wcześniej szkolił juniorów, opiekuje się kadrą narodową od końca kwietnia, kiedy to zastąpił dotychczasowego trenera reprezentacji Niemca Danny'ego Winkelmanna.