Od dawna kojarzony z nieprzeciętną siłą fizyczną i nazywany "Bestią". Od dawna obiekt kibicowskich drwin, którego zepsute rzuty zyskały miano "Hrycków". W sobotę rozegrał jeden z najważniejszych meczów w karierze. Polska wygrała z Wenezuelą, a Adam Hrycaniuk zakończył zmagania z double-double.